Ciepłe miesiące sprzyjają rewolucjom w naszych garderobach. Wtedy właśnie robimy sezonową czystkę w szafie lub przynajmniej segregację i jesteśmy w stanie stwierdzić czego mamy w nadmiarze, a w co przydałoby się zaopatrzyć. Tak się składa, że najczęściej brak nam letnich kreacji.

Sukienek, które nie będą plażowe, ale też nie wieczorowe. Od czasu do czasu elegancja jest wskazana, ale gdy z nieba leje się żar sprawa nie jest już taka prosta. Odpowiedzią może okazać się len.

Rynek odzieżowy daje nam ogromny wybór fasonów, modeli oraz tkanin sukienek czy spódnic. Jednak latem powinnyśmy wybierać to, co jest najbardziej naturalne. Len to tkanina bardzo delikatna i przyjazna skórze.

Wykazuje właściwości antybakteryjne, oddycha i nie chłonie wilgoci. Ponadto jest antyalergiczna i wytrzymała na przetarcia czy rozciąganie. Lniana sukienka nie musi być oczywiście szaro-bura i nijaka.

Choć tak się kojarzy, lniane tkaniny w ostatnich latach przeżyły prawdziwą rewolucję. Dostępne są zarówno jedno-, jak i wielobarwne, drukowane oraz wzorzyste. Jest w czym wybierać.

Warto zdecydować się jednak na tkaninę z domieszką poliestru, który zachowując wspaniałe właściwości lnu zapobiega przed nadmiernym mięciem się materiału.